Torsje są naturalnym mechanizmem obronnym. Zarówno koty wolnożyjące, jak i te przebywające w naszych mieszkaniach w taki właśnie sposób pozbywają się tego, co mogłoby im zaszkodzić. Wymioty pomagają im również w samodzielnym odkłaczaniu się.
Koty nie tylko mają skłonność do wymiotów, ale wręcz same je prowokują. Mogą się w tym wspomóc trawką. Zdrowy kot wymiotuje jeden do dwóch razy na kilkanaście dni. I tego typu torsje są zwane wypluwką. Wiele zależy od okrywy włosowej kota. U kotów o długiej sierści lub kotów mających podszerstek, sierść w przewodzie pokarmowym będzie się gromadzić częściej.
Zalegające w żołądku włosy będą formować się w kule, których średnica potrafi mieć nawet do kilku centymetrów. Niewydalone mogą przyczynić się do powstania niedrożności przewodu pokarmowego, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do martwicy fragmentu jelita. Ten stan zagraża życiu zwierzęcia i pomóc może jedynie zabieg chirurgiczny.
Objawami tego stanu może być: apatia, posmutnienie, niechęć do jedzenia, brak oddawała kału lub utrudniona i bolesna defekacja, bolesny brzuch lub wymioty. Wskazówką może być tez bezskuteczny odruch wymiotny.
Część kotów sięga po trawkę, gdy odczuwa dyskomfort i chce sprowokować wymioty. Kocia trawka nie zaszkodzi naszemu kotu, pod warunkiem, że jest to specjalny, delikatny gatunek. Można tez podawać młody owies. Nie należy podawać traw o ostrych brzegach liści np. papirus, które mogą pokaleczyć delikatne wnętrze jamy ustnej kota.
Nie należy lekceważyć krwawych zabarwień w wymiocinach. Jeśli jest to jasna, czerwona krew, to pochodzi ona z górnego odcinka przewodu pokarmowego. Krew w żołądku ścina się pod wpływem obecnego w nim kwasu solnego i przypomina raczej fusy z kawy niż typowa krew. Jeśli widzimy u naszego kota jasną, czerwona krew, warto przede wszystkim obejrzeć kotu jamę ustną i tam poszukiwać przyczyny. Może to być skaleczenie, problem z zębem, owrzodzenie dziąseł. Krew może pochodzić również, że skaleczonego przełyku np. po próbie połknięcia obcego ciała. Dlatego warto uważać na drobne przedmioty pozostawiane w zasięgu kota.
Należy jednak pamiętać, że wiele schorzeń objawia się wymiotami. Może to być na przykład: niewydolność nerek, chora trzustka, zapalenie żołądka i jelit oraz wiele chorób zakaźnych, bardzo niebezpiecznych dla życia kota, jak choćby śmiertelna choroba wirusowa kotów – panleukopenia.
Jeśli torsje pojawiają się nawet dra razy na dzień, ale kot jest aktywny, ma apetyt, prawidłowo oddaje kał i mocz, ma błyszcząca sierść, nie wpadajmy w panikę, ale obserwujmy kota i przy okazji kolejnej wizyty w gabinecie weterynaryjnym, zgłośmy ten fakt lekarzowi. Ważne jest to co znajduje się w wymiocinach. Jeśli jest to sierść albo trochę niestrawionej karmy, to nie ma powodu do zmartwienia.
Przy podejrzeniu, że nasz kot zjadł coś podejrzanego lub szkodliwego, jak najszybciej powinniśmy udać się do weterynarza, w celu udzielenia mu profesjonalnej pomocy. Każda próba niefachowego wymuszenia wymiotów, np. za pomocą domowych sposobów, może się skończyć tragicznie dla naszego kota.
Uważajmy również na kwiaty w naszym domu. Najbardziej toksyczne są lilie, rododendrony, dieffenbachie, konwalie, wiele cebulowych, bluszcze, maranty, skrzydłokwiaty. Zatrucie nimi najbardziej odbija się na nerkach, uszkadzając je często nieodwracalnie.
Warto przeciwdziałać tworzeniu się kul włosowych, poprzez regularne wyczesywanie naszego kota, zwłaszcza długowłosego. Można również podawać regularnie pasty odkłaczające, które zazwyczaj kotą smakują.
